Gene Rodman Wolfe jest amerykańskim pisarzem fantasy i science-fiction. Z wykształcenia inżynier mechanik. Czterokrotnie otrzymał Nebulę i nagrodę Locusa, trzykrotnie World Fantasy, zyskał też 17 nominacji do nagrody Hugo i wiele innych wyróżnień.
Miecz liktora to trzeci z pięciu tomów wspaniałej Księgi Nowego Słońca. Severian dociera wreszcie do Thraxu i obejmuje tam stanowisko liktora. Nie cieszy się nim jednak długo, zmuszony jest bowiem uciekać z miasta, ścigany przez strażników. Wyrusza w góry, gdzie musi stawić czoło wielu niebezpieczeństwom, zyskuje za to małego przyjaciela. Rozwiązana zostaje zagadka tajemniczego związku, jaki łączy doktora Talosa z Baldandersem, swoje sekrety wyjawiają też odrażający kakogeni i niemal równie (a może bardziej?) obrzydliwy Hethor.
Gene Wolfe nie zawodzi i utrzymuje wysoki poziom, a jednocześnie wiele się zmienia. Tytułowy oręż pije dużo krwi, ale przestaje to być krew skazańców – często należy ona do budzących grozę potworów. Severian staje się mądrzejszy, a jego filozoficzne rozważania – głębsze. Cudowne, plastyczne opisy górskiej przyrody zachwycają, a tragiczne często losy poczciwych postaci wzruszają czytelnika. Przekład nadal tworzy ten uroczy, charakterystyczny dla Księgi Nowego Słońca, podniosły nastrój, a fabuła jest zdecydowanie bardziej zaskakująca, niż w poprzednich dwóch tomach.
Gorąco i szczerze polecam, życząc satysfakcji z lektury. Na zakończenie dodam jeszcze, że warto zwrócić uwagę na piękną w swej prostocie okładkę – mam tu na myśli książkę wydaną przez Zysk i S-kę w serii Kameleon.
Niezwykle bogata wyobraźnia i pomysłowość... Najbardziej zadziwiający bohater w historii opowieści epickichWashington Post Book World
tytuł oryginału: The Sword of The Lictor